Rozkład jazdy (22.10-28.10): Czas na pierwsze zwycięstwo?

Co tu dużo mówić… Zapewne nie tak wyobrażaliśmy sobie początek tego sezonu. Mecze z Toronto Raptors i Minnesotą Timberwolves, mimo niekorzystnych wyników mogły napawać optymizmem, ponieważ gra Cavaliers wyglądała  nieźle. Niestety spotkanie z Atlantą Hawks, która również sezon rozpoczęła od 2 porażek, był z kategorii “must win”, a my go przegraliśmy.

Teraz kawalerzyści mają 2 dni, żeby wziąć się w garść, bo w nocy z 23. na 24. będą mieli okazję do rehabilitacji przed własną publicznością w meczu z Brooklyn Nets. Nasi przeciwnicy są zdecydowanie w zasięgu Cavs, a ich obecny bilans wynosi 1-2.  Na swoim koncie mają m.in. porażkę z solidną Indianą, której motorem napędowym jest Victor Oladipo (22 punkty na mecz). Ekipa z Ohio zmierzy się z Pacers pod koniec tego tygodnia (noc z 27. na 28.) w Quicken Loans Arena.

 

W międzyczasie Kawalerię czeka wyprawa do Detroit, gdzie stawią czoła popularnym Tłokom. Mecz w nocy z czwartku na piątek zapowiada się o tyle ciekawie, że Detroit Pistons w tym sezonie jeszcze nie przegrali i poważnie myślą o playoffach.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.