Game 7 dla Cavaliers!

Cavaliers po tych bardzo dziwnych playoffach i nierównej grze w finale konferencji wschodniej, po raz kolejny zagrają w finale NBA! Po brzydkim meczu, pokonali w TD Garden Boston Celtics i po raz czwarty z rzędu zagrają o tytuł. Zapraszam do przeczytania relacji z tego spotkania.

Cavaliers osłabienie brakiem Kevina Love’a, rozpoczęli spotkanie z Jeffem Greenem w wyjściowej piątce. Już pierwsze punkty Bostonu zostały zdobyte po nieporozumienie Greena ze Smithem, co jest kwintesencją tych playoffów i żaden z nich nie powinien grać, a już tym bardziej wychodzić w S5. Celtics lepiej weszli w mecz i przy prowadzeniu gospodarzy 11 – 4 Tyronn Lue poprosił o czas. Celtowie po timeoucie nie byli już tak skuteczni i nasi koszykarze odrobili straty. Niestety James był osamotniony w swoich poczynaniach, nasi pozostali gracze nie potrafili zdobyć punktów, ani nawet wykreować dobrej pozycji. Boston zrobił run 9 – 0 i pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 26 – 18.

W drugiej ćwiartce meczu nadal prym wiedli gospodarze, a Cavaliers grali tak, jak przez całą serię na wyjeździe. Mimo, że LeBron znajdował swoich kolegów za łukiem, Ci nie potrafili umieścić piłki w koszu. Wyglądało to naprawdę bardzo niepokojąco, a różnica punktowa oscylowała cały czas wokół dziesięciu. Na szczęście presja game 7 dawała się we znaki również Celtics i Ci także pudłowali wiele ze swoich rzutów. Cavs po runie 12 – 2 zmniejszyli stratę do zaledwie dwóch punktów. Finalnie do na przerwę schodziliśmy przy wyniku 43 – 39 dla gospodarzy.

Początek trzeciej kwarty to nadal kilkupunktowa przewaga Bostonu i spotkanie, które trudno się oglądało, głównie przez fatalną skuteczność obu zespołów w rzutach za trzy (7/42). Tak, jak w naszym zespole prym wiódł James, tak w ekipie Celtów świetnie spisywał się po raz kolejny Jayson Tatum, który trafiał trudne rzuty i był pewnym punktem drużyny. W tej części gry LeBron znalazł parę razy świetnie swoich kolegów i po kolejnym podwojeniu i odegraniu Króla do rogu, Jeff Green trafił zza łuku i wyszliśmy na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie. Mimo, że kolejne minuty były już słabsze w naszym wykonaniu, to po trójce Jamesa udało nam się pozostać na prowadzeniu 59 – 56.

Ostatnia część meczu rozpoczęła się od bardzo wyrównanej gry, a drużyny na zmianę punktowały. Cavaliers pozostawali na prowadzeniu, ale było to różnica zaledwie jednego/dwóch posiadań. W połowie kwarty po dwóch świetnych akcjach Tatuma (w tym plakacie na Jamesie), to Celtics objęli prowadzenie. Cavs jednak szybko odpowiedzieli i ponownie uzyskali minimalną przewagę. Oba zespoły miały ogromne problemy ze zdobyciem punktów, o czym świadczy bardzo niski wynik całego meczu. Na trzy minuty przed końcową syreną było 76 – 73 dla Cleveland. Potem na linii stawali kolejno LBJ i Morris, ten drugi spisał się tam się gorzej, gospodarze dwukrotnie zbierali piłkę w ataku, ale nie potrafili jej umieścić w koszu. Za moment James ponownie stanął na linii i dodał jeden punkt do naszego dorobku. Kolejne akcji to świetny przechwyt J.R. Smitha i niecelna trójka Greena. Kolejnego rzutu z rogu nie trafił Rozier, a James szybko uruchomił Hilla. Ten wyprowadził nas na siedem oczek przewagi. Po czasie wziętym przez Brada Stevensa, Brown nie trafił kolejny raz zza łuku, a James wyprowadził kontrę i zakończył ją fenomenalnie akcją 2+1. Na minutę do końca meczu było +10 dla gości z Ohio i było po meczu. 87 – 79 dla Cavaliers.

Celtics przegrali pierwszy raz w tych playoffach u siebie. W czwartej kwarcie było widać, że tam gdzie Boston miał problemy z wykończeniem akcji, tam LeBron był już nie raz i zachowywał spokój, podejmując optymalne decyzje. Jesteśmy znowu w finale!!!

James ani razu nie zszedł z parkietu i w 48 minut zanotował 35 punktów, 15 zbiórek, 9 asyst i 2 bloki. Nie mam słów, żeby opisać to, co wyczynia ten człowiek. Jest legendą. Drugim najlepszym graczem w Cavs był.. Jeff Green – 19 oczek i 8 zbiórek. Największe pozytywne zaskoczenie tego meczu. Ważną rolę odegrał też TT – 10/9.

W drużynie gospodarzy trzeba wyróżnić Tatuma, autora 24 oczek. 17 punktów miał Al Horford, a double double 14/12 zanotował Morris.

Jesteśmy znowu w finałach! LeBron jest znowu wielki! Let’s go Cavs!

2 Trackbacks / Pingbacks

  1. James o Tatum: On jest stworzony do sukcesu – Cleveland Cavaliers Polska
  2. James o Tatumie: On jest stworzony do sukcesu – Cleveland Cavaliers Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.