Game winner LeBrona i mamy to! 3-0!

Cavaliers wrócili z Toronto z bilansem 2-0 i dużymi szansami na awans do finałów konferencji wschodniej. Tym bardziej, że LeBron jeszcze nigdy nie przegrał serii, w której prowadził 2-0, a Cleveland wygrało osiem ostatnich starć z Raptors w playoffach. Trzecie spotkanie tego pojedynku układało się dobrze dla Cavs, ale Raptors wrócili do gry i było nerwowo. Na szczęście mamy w drużynie koszykarza – legendę i wygraliśmy po jego rzucie równo z syreną 95 -93!

Mecz rozpoczęliśmy piątką Hill-Korver-Smith-James-Love. Goście zmienili podstawowy lineup. Zawodzącego Serge’a Ibakę zastąpił Fred VanVleet. Pierwsze minuty były bardzo chaotyczne, a obie drużyny miały problem z rozegraniem dwóch składnych akcji pod rząd. Z czasem to Cavaliers zaczęli łapać odpowiedni rytm i wyszli na prowadzenie, które urosło do 12 punktów. Wszystko za sprawą dobrej defensywy, która zatrzymała Toronto na 4 oczkach przez pierwsze 7 minut meczu. W drugiej części pierwszej kwarty Raptors zaprezentowali się lepiej, trafiając rzuty i wysoko broniąc Cavs, co doprowadziło do odrobienia strat. 24 – 19 dla gospodarzy po pierwszej ćwiartce spotkania.

Druga kwarta rozpoczęła się od dominujących akcji LeBrona, która z łatwością dostawał się pod kosz. Raptors trzymały w grze rzuty zza łuku i dobitki pod koszem. Następnie obie drużyny miały słabszy okres, który zaowocował wynikiem oscylującym wokół remisu. Niemoc po naszej stronie przełamały dobre akcje Hilla i Love’a. Końcówka kwarty to run Cavaliers i świetny fragment Kyle’a Korvera. James dobrze znajdował swoich kolegów, a Kevin Love miał już double double i finalnie na przerwę schodziliśmy prowadząc 55 – 40.

Trzecią ćwiartkę spotkania lepiej rozpoczęli goście, którzy szybko zdołali zmniejszyć stratę do pięciu punktów. Z odpowiedzią przyszedł James akcją 2+1 i Cavs ruszyli do ataku. Ponownie wyszli na dwucyfrowe prowadzenie i je utrzymywali. Kiedy z boiska zszedł James, inicjatywę przejął Kevin Love, który ponownie rozgrywał bardzo dobry mecz, nie tylko w ataku ale też w obronie, gdzie trzykrotnie blokował rywali. Do ostatniej części gry przystępowaliśmy mając czternaście punktów przewagi.

Cavaliers słabo rozpoczęli czwartą kwartę i pozwolili swoim rywalom zbliżyć się na pięć punktów. Wtedy sprawy w swoje ręce wziął LeBron, który zdobył siedem kolejnych oczek. Raptors jednak dobrze grali w ofensywie i nie pozwalali odskoczyć Cavs, a na niecałe trzy minuty przed końcem spotkania zbliżyli się na dwa oczka. James trafił potem trudny rzut z odejścia, ale spudłował dwa wolne. Na kilkanaście sekund przed ostatnią syreną Jeff Green pomylił się raz na linii, Raptors zebrali piłkę i OG Annunoby trafił za trzy z rogu. 103 – 103, osiem sekund do końca i timeout dla Cleveland. LeBron dostał piłkę, przeprowadził ją od kosza do kosza i zakończył mecz floaterem jedną ręką o tablicę! Kolejny game winner i buzzer-beater Króla! Mamy to! 3-0!

James zakończył spotkanie z dorobkiem 38 punktów, 6 zbiórek i 7 asysyt. Kevin Love miał 21/16, a 18 oczek dołożył Kyle Korver.

W drużynie gości najlepiej spisywał się Kyle Lowry – 27 punktów i OG Anunoby – 18 oczek. Zawiódł DeMar DeRozan, który trafił tylko 3/12 rzutów z gry i najważniejsze momenty spotkania spędził na ławce.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.