Cavs w drugiej rundzie playoffs! Czas na Raptors!

LeBron James nigdy w karierze nie grał w meczu numer siedem podczas pierwszej rundy playoffs. Aż do 29 kwietnia 2018 roku, kiedy to jego Cleveland Cavaliers mierzyli się w Quicken Loans Arena z Indiana Pacers. Lider Kawalerii był w tej serii niesamowity, a inaczej nie było w niedzielę…

Wine & Gold oraz goście z Indianapolis przystąpili do rywalizacji w Game 7 mocno stremowani i lepiej z tej sytuacji wyszła ekipa z Ohio. Duża w tym zasługa Tristana Thompsona, który nieoczekiwanie pojawił się w pierwszej piątce Cavs i walczył po obydwu stronach parkietu. Widać było, że kanadyjski koszykarz chce pokazać, że nie należy go jeszcze skreślać. W pierwszej kwarcie przewinieniem technicznym ukarany został Lance Stephenson, który pod koszem trafił w głowę LeBrona Jamesa. Czy była to dyskusyjna decyzja sędziów? Cała sytuacja poniżej:

Na koniec tej części trafił jeszcze LBJ i Kawalerzyści prowadzili 31-19.

W drugiej „ćwiartce” cały czas na boisku znajdował się James, który skutecznie wykorzystał pierwsze siedem swoich prób rzutowych. Zawodnicy Pacers dodali jednak do swojego asortymentu dobrą obronę i w pewnym momencie dogonili miejscowych na dystans zaledwie czterech oczek. LeBron i spółka potrafili ponownie odskoczyć od rywali i na przerwę schodzili z prowadzeniem 54-43. Mogły to być dwa punkty więcej, ale Tristan Thompson dobijał rzut wsadem odrobinę za późno.

Trudno się dziwić, że team z Indianapolis jest nazywany „zespołem powrotów”, ponieważ trzecia kwarta to był czas, kiedy Pacers odrobili stratę do Cavaliers i celnym rzutem zza łuku Bojana Bogdanovicia wyszli na prowadzenie. Dodatkowym stresem na kibiców Kawalerii było zejście do szatni Jamesa z powodu skurczy i jego koledzy musieli sobie radzić bez swojego lidera. W tej kwarcie na parkiecie pojawił się George Hill, a zawodnicy gospodarzy zakończyli trzecie dwanaście minut z prowadzeniem 76-74.

Na początku ostatniej części meczu na ławkę powrócił LBJ, a komentujący w Canal+ Sport Radosław Hyży skwitował chód Jamesa mianem „żywego kroku”. W jego głosie trudno było jednak usłyszeć pozytywne emocje.

LeBron pojawił się na boisku dopiero na 8:25 przed końcową syreną. Wcześniej Cavs zbudowali sobie przewagę, którą zwiększyła celna próba za trzy punkty w wykonaniu Kevina Love’a. Ten zawodnik dorzucił potem kolejną „trójkę”, a w drużynie gości zaczęło brakować zespołowości. Koszykarze Nate’a McMillana w porę się otrząsnęli i zaczęli odrabiać straty, lecz w bardzo ważnym momencie „goaltending” po akcji Jamesa popełnił Myles Turner, który niedługo później musiał opuścić parkiet z powodu nadmiaru przewinień. To samo spotkało potem jego zastępcę, czyli Domantasa Sabonis.

Na nieco ponad trzy minuty przed końcem fatalną stratę popełnił Bogdanović, a później Darren Collison przestrzelił z czystej pozycji zza łuku. Należy przyznać, że tą akcję powinien zakończyć wspomniany wyżej Sabonis, który był niepilnowany pod koszem, a i tak zdecydował się na oddanie piłki do bardziej doświadczonego kolegi.

Kapitalnym blokiem na 1:39 przed zakończeniem potyczki w Cleveland popisał się Tristan Thomspon, zaś później sędziowie nie zauważyli rzutu po czasie Victora Oladipo. Ten nie trafił, ale litewski zawodnik przyjezdnych wykorzystał dwa rzuty wolne. Przewinienie w ataku Jamesa, ponowienie i dwa punkty Oladipo sprawiły, że na tablicy widniał wynik 100-96 dla podopiecznych Tyronna Lue. Świetna akcja duetu LBJ – Kyle Korver wyprowadziła Cavs na prowadzenie 102-96, a Pacers mieli nieco ponad pół minuty na odrobienie strat. To im się nie udało i w Ohio można było rozpocząć świętowanie z powodu awansu do kolejnego rundzie playoffs. Tam już czekają Toronto Raptors, a pierwszy mecz o 2:00 czasu polskiego w nocy z wtorku (01.05) na środę (02.05).

Bohaterem tego spotkania i całej serii był LeBron James (dziś 45 punktów, 9 zbiórek, 7 asyst), który w drugiej kwarcie stał się najlepiej przechwytującym zawodnikiem w historii tej fazy sezonu (w Game 7 cztery razy „skradł” piłkę). LBJ stał się też pierwszym zawodnikiem w dziejach, który w playoffs rozegrał 200 meczów z dorobkiem przynajmniej dwudziestu oczek!

Cleveland Cavaliers @ Indiana Pacers, 104-100

stan rywalizacji: 4-3 dla Cavs

1 Trackback / Pingback

  1. Redakcyjne typowanie rywalizacji z Toronto Raptors – Cleveland Cavaliers Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.