Redakcyjne przewidywania na serię z Pacers

W niedzielę o 21:30 rozpoczynamy serię pierwszej rundy playoffs. Przeciwnikiem Cleveland Cavaliers będzie Indiana Pacers. W redakcyjnym gronie postanowiliśmy pochylić się nad kluczowymi kwestiami w tej rywalizacji i odpowiedzieliśmy na pięć pytań. Zapraszamy do lektury!

1. Jaka jest najmocniejsza strona Pacers?

2. Gdzie szukać najsłabszej strony tego rywala?

3. Którą parę zawodników uważasz za kluczowy matchup w tej rywalizacji?

4. Jaki przewidujesz wynik serii?

5. Kogo wolisz w kolejnej rundzie playoffs (Toronto Raptors lub Washington Wizards)?

Sebastian Cieśliński

1. Na pewno atletyzm, dobra chemia w zespole i obrona. Pacers są miłym zaskoczeniem, grają z wielkim sercem i zaangażowaniem, czyli z tym czego często brakuje w Cleveland. Oni cieszą się grą i jak dobrze wejdą w tą serię i złapią rytm może nam być bardzo ciężko.

2. Brak doświadczenia i ogrania w meczach o stawkę. Playoffs różnią się bardzo mocno od sezonu zasadniczego i tutaj zimna głowa weteranów jak LBJ czy Love może być kluczem do zwycięstwa.

3. Wyjdę to poza schemat i wymienię dwa kluczowe matchupy

  • Oladipo kontra obwodowi Cavs. Nie mam pojęcia kto zostanie głównym obrońcą na liderze Pacers. Stawiałbym na Hilla, ale może to być równie dobrze Cedi Osman, Rodney Hood lub J.R. Od tego jak zatrzymamy tego chłopaka zależy los całej serii.
  • Walka o tablice. Cały sezon mamy problem z walką pod koszem. Jeśli tu młodzi gniewni z Pacers będą dominować, będzie źle. Nic tak nie nakręca jak ofensywne zbiórki i ponawianie akcji z akcją. Daje to komfort psychiczny, który mógłby ściągnąć presję z rzucających – nie możemy do tego dopuścić.

4. Stawiam tu na 4-1 dla Cavs, pod warunkiem, że ta jedna przegrana nie będzie w pierwszym spotkaniu. Jeśli Pacers nas ograją na początku, to może być to nawet seria 7 meczów.

5. Z dwóch powodów Wizards. Raz, że są o wiele łatwiejszym przeciwnikiem niż Toronto, a dwa, że z chęcią pooglądam dłużej naszego Marcina Gortata.

Mateusz Jakubiak

1. Kolektyw. Koszykarze Pacers są jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Wiele osób skazywało ich na dolne rejony Konferencji Wschodniej, a tymczasem oni otarli się o przewagę parkietu w pierwszej rundzie playoffs. Pomogła im w tym gra zespołowa, która jest ich największą bronią. Świetnie dopasowani Oladipo, Sabonis czy Stephenson są groźni dla każdej ekipy w tej lidze.

2. Brak doświadczenia. Ekipa z Indianapolis gra bardzo ciekawie dla oka, jednak w playoffs ogromnie istotne jest już wyrachowanie oraz umiejętność radzenia sobie w nieporównywalnie istotniejszych momentach. Gdy mecz będzie na styku, to gracze Nate’a McMillana mogą się gubić.

3. Trudno wskazać konkretną parę zawodników. Cleveland Cavaliers skupią się na powstrzymywaniu kapitalnego Victora Oladipo, zaś Pacers skupią się na walce z LeBronem Jamesem. Bronienie obydwu tych koszykarzy będzie najciekawszym aspektem tego pojedynku, jeżeli chodzi o indywidualności.

4. Cavs pokonają rywali 4-1. W Quicken Loans Arena Kawaleria musi od samego początku pokazać, że jest to ich parkiet i nikomu nie przyjdzie tu łatwo zwyciężyć. Pacers mogą zwyciężyć w jednej potyczce w Bankers Life Fieldhouse, ale to raczej będzie pełnia ich możliwości w tej parze.

5. Może się wydawać, że powinienem wskazać na Washington Wizards, ale tego nie zrobię. Team ze stolicy jest dość nieprzewidywalny, więc wolałbym pojedynek z Toronto Raptors. Ktoś powie, że to lider Wschodu, ale „Dinozaury” wyjątkowo dobrze leżą Cavaliers w playoffs.

Rafał Jurasiński

1. Równy skład. Pacers mają 10 zawodników do gry, a dysproporcja między liderem, a zmiennikami wcale nie jest duża. Silna, choć nieco chimeryczna ławka stanowi większą siłę niż nasza. Energia, chemia, dobra atmosfera, odpowiednie wykorzystanie graczy, młodzieńczy polot to kolejny atuty rywali. Pacers imponowali w sezonie zasadniczym, zastąpili Paula Georga Victorem Oladipo, który rozbłysł bardzo jaskrawym światłym, stał się czołowym SG ligi i jest w stanie wygrywać mecze w końcówce. Do tego dwójka świetnych, młodych centrów Turner – Sabonis oraz niedoceniany Bogdanović. Ta mieszanka na pewno sprawi nam kłopoty.

2. Wariat Stephenson, rozgrywający Collison i Joseph oraz młodzi środkowi mogą spalić się na tle trzykrotnych zwycięzców wschodu. Gdyby młodzi i szaleni Pacers nie wytrzymali presji to zespołowość przestanie być ich plusem i będą musieli oddać grę w ręce Victora. Brak doświadczenia w playoffs i strach przed Królem – to może zgubić Indianę.

3.Oladipo – ?. Trudno stwierdzić kto będzie „siedział” na Victorze. Może to być George Hill, co wydaje się najbardziej prawdopodobne. Wspomagać go będą Rodnej Hood I JR Smith i te matchupy będą kluczowe.

4. Będziemy pewnie w każdym meczu walczyć do końca, tak jak to było w zasadniczym. Końcówki będą trudne, no ale mamy LeBrona. Kilka meczów przyprawi nas o zawał serca, ale wygramy 4-2.

5. Wizards rozsypali się w drugiej części sezonu i trudno oczekiwać, żeby pokonali Raps. Oczywiste, że wolałbym zespół ze stolicy w drugiej rundzie, ale ten scenariusz wydaje się nierealny.

Wojciech Markowski

1. Zespołowość. Po wymianie Paula George’a wydawało się, że Indiana stanie się zespołem przeciętnym/słabym, a tymczasem pokazali, że mając szeroką grupę niezłych graczy można wygrywać. Oczywiście mają all stara w osobie Victora Oladipo, ale on wyszedł przed szereg dopiero w trakcie sezonu Pacers, bo w poprzednich latach kariery raczej zawodził. Kolektyw i to, że każdy w tej drużynie wie jaką ma rolę i czego wymaga się od niego na parkiecie – to jest mocna strona Indiany.

2. Paradoksalnie, w nieco odwróconym punkcie pierwszym. Ich gwiazdą jest Oladipo, ale nie jest to zawodnik z top15 ligi. Bardzo dobry jest Myles Turner, a z ławki świetne minuty potrafi dać Lance Stephenson, ale to może być za mało. Jeśli uda nam się spowolnić dwójkowe akcje Oladipo – Turner, to Pacers mogą mieć kłopoty, bo w playoffach często zespoły dobre, ale bez wielkich gwiazd ulegają, tym którzy je mają. Wydaje mi się, że to jest ich największa bolączka – brak zawodnika ze ścisłego topu NBA, którego my mamy.

3. LeBron James kontra… no właśnie kto? W zeszłym roku to PG13 krył Jamesa i mimo świetnej serii w jego wykonaniu, Król i tak grał znakomicie. W tej chwili Indiana nie ma w swoim zespole kogoś, kto mógłby powstrzymać LeBrona. Prawdopodobnie, gdy będzie na boisku Lance, to on będzie starał się wyprowadzić z równowagi Jamesa, ale jeśli chodzi o same umiejętności defensywne będzie z tym ogromny kłopot. Kluczowym matchupem jest to, że Pacers nie mają odpowiedniego matchupu na LBJ’a.

4. 4:2 dla Cavs. Nie jesteśmy już tak mocni, jak w latach ubiegłych, do tego trzeba pamiętać że w sezonie regularnym przegraliśmy z Indianą 3:1. Zawsze trudno gra się nam przeciwko tej drużynie, ale wierzę w LeBrona. Mamy najlepszego zawodnika na świecie i mam nadzieję, że poprowadzi nas do kolejnej rundy. Wystarczy, że reszta zagra na swoim poziomie i powinniśmy zwyciężyć w sześciu meczach.

5. Na tę chwilę wolałbym Wizards, bo wydają się być zespołem rozbitym, ale playoffy mogą pomóc im się skonsolidować, a wtedy będą bardzo groźni. Raptors mają wiele do udowodnienia w tym sezonie i też łatwo skóry nie oddadzą. Nie podejmę się wyboru, niech będzie co ma być.

1 Trackback / Pingback

  1. Zapowiedź serii Cleveland – Indiana – Cleveland Cavaliers Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*