Rozkład jazdy (9.04.-11.04.): Ostatnie mecze sezonu

Cavaliers ulegli w ostatnim meczu 76ers 132 – 130 i w tej chwili to “Szóstki” są bliżej zajęcia trzeciego miejsca w konferencji wschodniej. Cavs mają co prawda tie-breaker, ponieważ są na pierwszym miejscu w swojej dywizji, ale aby myśleć o wskoczeniu na “pudło” muszą wygrać oba nadchodzące spotkania i liczyć na to, że Philadelphia potknie się w jednym ze swoich pojedynków.

Kawalerzyści powinni zrobić swoje, ponieważ czekają ich dwa starcia z New York Knicks. Ta legendarna drużyna po raz kolejny może spisać sezon na straty i w zasadzie powinny to być łatwe zwycięstwa dla naszych pupili. W tej chwili Knicks walczą jedynie o lepsze rozstawienie w loterii draftu, są bez szans na playoffy i wydają się być idealnym rywalem dla Cavs. Pierwszy mecz zostanie jednak rozegrany już dzisiaj w Madison Square Garden i gospodarze mogą chcieć pokazać się swoim kibicom z jak najlepszej strony w ostatnim pojedynku sezonu u siebie. Nasi koszykarze mają jednak niemal obowiązek wyjścia zwycięsko z tego starcia. Początek meczu o 1:30 naszego czasu. Rewanż zostanie rozegrany z kolei w Ohio w nocy z środy na czwartek o 2:00. Cavaliers muszą wygrać przynajmniej jedno z tych spotkań, aby mieć pewność że nie wyprzedzi ich Indiana Pacers. Zakładamy jednak, że tak się nie stanie i czwarte miejsce to absolutne minimum dla Wine&Gold. Rywalizacja toczy się o coś więcej…

Jeśli chodzi o batalię o trzecią pozycję, to musimy liczyć na porażkę 76ers, którzy będą grali we wtorek na wyjeździe z Hawks, a następnie dzień później u siebie z Milwaukee Bucks. Joel Embiid jest poza grą, ale jego drużyna ma na koncie aż czternaście wygranych z rzędu i świetnie radzi sobie bez swojego lidera. Zobaczymy czy wytrzymają ciśnienie i będą kontynuować zwycięską passę również na finiszu rozgrywek.

Trudno nawet analizować czy drużyny będą kalkulować, które miejsce wolą zająć, ponieważ nadal nie wiadomo, kto zajmie szóstą pozycję na wschodzie, więc o dobieraniu sobie rywala raczej nie może być mowy. Cieszymy się jednak, że sezon regularny dobiega końca, a już za parę dni rozpoczną się playoffy i prawdziwa gra!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*