Pewna wygrana w Charlotte

Cavaliers mimo niemrawej pierwszej części spotkania odnieśli pewne zwycięstwo w Charlotte. Końcówka drugiej kwarty i trzecia ćwiartka zadecydowały o tym, że Cavs mogli dopisać kolejne zwycięstwo do swojego konta.

Miami Heat zatrzymali w poprzednim spotkaniu świetnie działającą ofensywę Kawalerzystów, ale dzisiejszej nocy wszystko wróciło do normy. Jeszcze pierwsza kwarta nie zwiastowała takiego obrotu spraw i to Hornets mieli więcej punktów od naszych pupili, ale pod koniec drugiej części gry to Wine&Gold podkręcili tempo i wyszli na dwucyfrowe prowadzenie. Trzecia kwarta to kontynuacja dobrej gry i zaliczka sięgająca już dwudziestu oczek. Ostatnia ćwiartka to w zasadzie długie garbage time. Gospodarze odrobili w pewnym momencie straty i zmniejszyli przewagę Cavs do jednocyfrowej, ale mimo to zwycięstwo było niezagrożone.

W naszej drużynie świetnie grał jak zwykle LeBron – 41/10/8. Król zrównał się w tym meczu z Michalem Jordanem, jeśli chodzi o ilość spotkań z rzędu, w których zdobył co najmniej 10 punktów. Drugim strzelcem był J.R. Smith, który pomylił się tylko raz przy dziewięciu próbach i zanotował 19 oczek.

W ekipie gospodarzy 21 punktów wystarczyło Kembie Walkerowi do tego, aby zająć pierwsze miejsce w historii Hornets pod względem zdobytych punktów.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*