Rozkład jazdy (19.03-25.03): Utrzymać trzecie miejsce

Aż cztery mecze w wykonaniu Cleveland Cavaliers czekają nas w rozpoczętym tygodniu, a wśród przeciwników znajdziemy zespoły z każdej półki w NBA. Kto stanie na drodze ekipy ze stanu Ohio?

Spotkaniem z Milwaukee Bucks Cavs rozpoczną serię trzech potyczek z rzędu w Quicken Loans Arena. „Kozły”, podobnie jak Kawaleria, prezentują się w tym sezonie poniżej oczekiwań, jednak nie zmienia to fakt, że cały czas są bardzo groźnym przeciwnikiem. Plaga urazów w drużynie Tyronna Lue sprawia, że jego podopiecznych czeka ciężka przeprawa z Giannisem Antetokounmpo oraz jego kolegami. Wśród Cavaliers może zabraknąć aż sześciu koszykarzy: Kevina Love’a, Larry’ego Nance’a Jr.’a, Cediego Osmana, Tristana Thompsona, Kyle’a Korvera oraz Rodney’a Hooda. Dlatego właśnie podjęto decyzję o 10-dniowej umowie dla Okaro White’a. Mecz z Bucks zaczynamy już najbliższej nocy o 0:00 czasu polskiego!

Hitem tego tygodnia jest starcie z Toronto Raptors, a więc z wyraźnymi liderami Konferencji Wschodniej. „Dinozaury” dopiero w niedzielę przegrały po raz pierwszy od dłuższego czasu. Ich serię jedenastu zwycięstw z rzędu przerwała w Kanadzie Oklahoma City Thunder. Czy w nocy ze środy na czwartek czeka nas przedsmak Finałów na Wschodzie? Wszyscy na to liczymy, a rywalizację rozpoczniemy również o 0:00 czasu polskiego.

Teoretycznie najłatwiejsze zadanie czeka na LeBrona Jamesa i spółkę w nocy z piątku na sobotę, kiedy to do Cleveland przybędą outsiderzy Konferencji Zachodniej, a więc Phoenix Suns. Oba zespoły spotkały się ze sobą już kilka dni temu, a Wine & Gold poradzili sobie z rywalami bez większych problemów. Czy tym razem będzie podobnie? Wiele na to wskazuje, ale przekonamy się o tym dopiero po ostatniej syrenie. Start spotkania o 0:30 naszego czasu.

Niedzielne starcie z Brooklyn Nets w Barclays Center w Nowym Jorku będzie zdecydowanie najbardziej przystępne dla kibiców w Polsce, ponieważ oba teamy staną naprzeciw siebie już o 19:00. Dla Cavs zwycięstwo w tym spotkaniu jest podwójnie ważne, ponieważ każda porażka akurat tego przeciwnika oznacza szansę na wyższy wybór Kawalerii w drafcie. Nie trzeba też dodawać, że mecze z takimi przeciwnikami Cavaliers mają obowiązek wygrywać.

Miejmy nadzieję, że nasi ulubieńcy nie zawiodą i utrzymają trzecią lokatę w tabeli Konferencji Wschodniej. Z tyłu czają się Washington Wizards oraz Indiana Pacers, więc nie ma miejsce na wpadki. Go Cavs!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.