Rozkład jazdy (5.03.-11.03.): Odzyskać tożsamość

Cavaliers są w kolejnym już w tym sezonie dołku. Tracą mnóstwo punktów, grają nierówno, a LeBron nie ma wsparcia. Co więcej z gry wypadł właśnie Tristan Thompson, a Jeff Green narzeka na bóle pleców. Wkraczamy powoli w ostatnią część sezonu regularnego i trzeba walczyć o to, aby utrzymać się w pierwszej czwórce wschodu, bo o pozycjach 1/2 możemy już zapomnieć. W tym tygodniu czekają nas cztery pojedynki z teoretyczni niżej notowanymi rywalami, co oczywiście w przypadku Cavs niewiele znaczy, bo przegrać możemy z każdym i nie będzie to sensacja, a możemy równie dobrze zaliczyć komplet zwycięstw… do gier!

Już dzisiaj o godzinie 1:00 naszego czasu podejmiemy u siebie Detroit Pistons. “Tłoki” zajmują obecnie dziewiąte miejsce w konferencji wschodniej i nikt już nie pamięta ich znakomitego początku sezonu. Blake Griffin zawodzi po transferze z LA Clippers, a drużyna zmieniła styl gry i gra bardzo słabo. W ostatnich meczach jest to bilans 2-8. Wydawać by się mogło, że Cavaliers dostają idealnego rywala na przełamanie, ale wszyscy wiemy że w przypadku tej drużyny pojęcie “łatwego spotkania” w zasadzie nie istnieje.

We wtorek odpoczywamy, a w środę czeka nas trudny wyjazd do Denver. Nuggets jak zwykle zdecydowanie lepiej spisują się w swoim mieście, gdzie wygrali 24 z 33 spotkań. W tej chwili znajdują się na ósmym miejscu na zachodzie i każdyezwycięstwo jest dla nich na wagę złota. Co więcej, mogą już liczyć na Paula Millsapa, który wrócił do gry po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Szykuje nam się ofensywna strzelanina. Pytanie, kto zdobędzie więcej punktów i dopisze “W” do swojego dorobku? Mecz rozpocznie się o godz. 4:30 naszego czasu.

W sobotę, aby obejrzeć na żywo pojedynek z Los Angeles Clippers należy nastawić budzik na tę samą godzinę, co dwa dni wcześniej. Kawalerzyści jadą do LA, gdzie czekać będą na nich przetrzebieni przez kontuzje Clippers. Ta drużyna od początku sezonu walczy z urazami, oddała swojego najlepszego gracza w wymianie, a mimo to jest w walce o playoffs. Doc Rivers wykonuje dobrze swoją pracę i wyciąga wiele ze swoich zawodników. W zespół z Los Angeles szczególnie dobrze wkomponował się po przyjściu z Detroit Tobias Harris, który razem z Lou Williamsem prowadzi ekipę do kolejnych zwycięstw, a tych było aż siedem w ostatnich dziesięciu meczach. Liczymy na to, że Cavs poradzą sobie jednak z przeciwnikami w ich hali.

Na zakończenie tego tygodnia zagramy z drugą drużyną z LA, czyli z Lakers. Podopieczni Luke’a Waltona nie mają swojego picku w nadchodzącym drafcie, więc nie tankują i mimo że nie są najmocniejszym zespołem to radzą sobie po All Star Weekend bardzo dobrze, a w tej chwili są w trakcie serii pięciu wygranych. Isaiah Thomas gra w barwach “Jeziorowców” coraz lepiej i wraz z młodszymi kolegami dopisuje do dorobku Lakers kolejne zwycięstwa. Jest to jednak zespół, który Cavaliers przynajmniej w teorii powinni spokojnie pokonać i mamy nadzieję, że tak właśnie będzie. Liczymy przede wszystkim na dobre występy przeciwko swojej byłej drużynie Jordana Clarksona i Larry’ego Nance’a Jr. Spotkanie rozpocznie się w nocy z niedzieli na poniedziałek o godz. 3:00 czasu polskiego.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.