Kolejna porażka na własnym parkiecie

Zeszłej nocy Cleveland Cavaliers zmierzyli się z Denver Nuggets i po dość emocjonującym spotkaniu przegrali u siebie 126:117. Na zwycięstwo nie przełożyło się kolejne triple-double LeBrona (25/10/15), który mimo tego wyczynu statystycznego nie błyszczał dziś na parkiecie, w szczególności w końcowych momentach. W drużynie gości świetnie zagrała cała drużyna ładując nam 19 trójek na skuteczności 55%.

Mecz rozpoczął się od wymiany ciosów. Obrona zbytnio nie istniała jedna i druga drużyna z łatwością znajdowała sposób by umieścić piłkę w siatce. Z leniwej defensywy lepiej skorzystali goście, którzy przez cały mecz karcili Cleveland za każde miejsce zostawione na obwodzie. Komentatorzy nawet w pewnym momencie porównali Nuggets do naszego rywala numer 1, GSW i słusznie bo formą strzelecką zeszłej nocy bardzo przypominali mistrzów NBA. Garry Harris, Jamal Murray i Will Barton cierpliwe korzystali z zasłon i oddawali czyste rzuty za trzy które w większości wpadały. Będąc szczerym, Cavs przespali trzy kwarty nie stawiając zbytniego oporu zawodnikom z Denver, licząc chyba na to, że będą w stanie do gry wrócić samą ofensywą. Tak się nie stało i pewnym momencie Nuggets objęli aż 15 punktowe prowadzenie. Wtedy coś w naszej drużynie zaskoczyło, chłopaki w końcu wzięli się za obronę. O dziwo dało się! Dało się przechodzić zasłony w tempie pozwalającym utrudnić rzut, dało się od czasu do czasu wywrzeć presje na przeciwniku i wymusić stratę. Tylko i wyłącznie dlatego, że w końcu zagraliśmy jak drużyna której się chce, udało się dojść na trzy punkty i zniwelować stratę. Dużą zasługę miał w tym JR Smith, który ożył w drugiej połowie i trafiał naprawdę istotne rzuty. Niestety reszta zawodników trochę nie wytrzymała presji. Bardzo ważnym momentem był stan 115:110 dla gości, gdzie przestrzeliliśmy dwie czyste okazje rzutu za trzy i zmarnowaliśmy dwie kontry. Była szansa wtedy przejąć ten mecz, wyjść na prowadzenie ale brakło zawodnika który by wytrzymał presję. W zeszłych sezonach takich okazji zwykle nie marnował Kyrie Irving…. Ciężko bardzo zastąpić tak wspaniałego zawodnika. I niestety Denver w końcu wypracowało pozycję dla Harrisa który karcił nas dwoma trójkami z rzędu i ustanowił wynik spotkania.

Cavs tym samym przegrali kolejny mecz u siebie i z drużyną która jest spokojnie w naszym zasięgu. Nie wiem kiedy trener Lue wyciągnie wnioski i zmieni troche rotacje w naszym zespole, bo trzeba w końcu coś zmienić. Ja rozumiem ze Tristian Thompson ma wielki kontrakt i czy tego chcemy czy nie będzie grać w Cleveland ale kurde, Larry Nance Jr. przewyższa go w tym momencie w każdym koszykarskim aspekcie – Lepiej zbiera, lepiej broni wysokich i z większym zaangażowaniem niskich graczy. Blokuje, przynajmniej straszy półdystansem i lepiej trafia osobiste. Mimo to TT ciągle wychodzi do pierwszej 5 i gra po 25-30 minut… Druga sprawa Cedi Osman – mam ogromną sympatie dla tego zawodnika, daje z siebie wszystko i naprawdę się stara ale Rodney Hood jest lepszy. Powinniśmy dać naszemu nowemu nabytkowi troche więcej czasu, żeby złapał pewność siebie i grał jak w Utah i jak tak będzie, da on o wiele więcej niż młody Turek. Skład – G.Hill, JR, Hood, LBJ, Nance – byłby o wiele groźniejszy niż aktualny roster i pozwoliłby na wchodzenie w mecz z troche lepszym bilansem punktowym. Teraz od paru meczy wygląda to tak, że wchodzą młodzi gniewni z ławki i nadrabiają stratę pierwszego składu. Strata tworzy się głównie dla tego, że Thompson to ostatnio dziura pod koszem, jedynie co mu wychodzi to Pick’n’rolle z LeBronem, po za tym jest bezużyteczny, już wołałbym na boisku młodego Ante Zizica niż tą “gwiazdę”. Mam nadzieję, że Lue w końcu przejrzy na oczy i wprowadzi zmiany które są konieczne.

Następny mecz Cavs grają znów u siebie w poniedziałek ze słabym Detroit Pistons o 1:00 Polskiego czasu. Po tym spotkaniu Cavaliers zaczynają sześciomeczowy “Road Trip”. Musi być “W”! GO CAVS!

1 Trackback / Pingback

  1. Udany rewanż z Nuggets – Cleveland Cavaliers Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.