76ers nieoczekiwanie wywożą zwycięstwo z Cleveland

Przed przerwą na All-Star Weekend wydawało się, że Cleveland Cavaliers wreszcie wskoczyli na właściwe tory. Mecze po tej kilkudniowej przerwie pokazują, że przed Kawalerią jeszcze sporo pracy, ponieważ wygrane w Quicken Loans Arena wywalczyły już ekipy San Antonio Spurs oraz Washington Wizards.

Miniona noc przyniosła trzeci sukces gości, ponieważ lepsi od podopiecznych Tyronna Lue okazali się zawodnicy Philadelphii 76ers.

Cała pierwsza piątka przyjezdnych zdobyła aż 83 punkty i walnie przyczyniła się do przerwania serii 11 porażek z rzędu przeciwko mistrzom Konferencji Wschodniej. Wśród Sixers wyróżnił się duet J.J. Reddick oraz Joel Embiid. Pierwszy z nich zapisał na swoim koncie 22 punkty, zaś drugi dołożył 17 oczek, 14 zebranych piłek oraz 6 asyst.

Najlepszym graczem Cavs był LeBron James, autor 30 punktów, 9 zbiórek i 8 ostatnich podań. Spotkanie z 76ers sprawiło, że LBJ przeskoczył Michael Jordana na liście koszykarzy z największą liczbą meczów z dorobkiem przynajmniej 20 punktów (gracz Kawalerzystów ma ich już 927). Do Jamesa należało też zdecydowanie najbardziej efektowne zagranie ostatnich dni pomiędzy nogami… Tristana Thompsona:

W pierwszej piątce i wśród rezerwowych Cavaliers zabrakło J.R. Smitha, który opuścił zawody z powodu „szkodliwego zachowania”. Lue nie podał więcej szczegółów, a miejsce Smitha w wyjściowym składzie zajął Rodney Hood.

Jeszcze jedna ciekawostka: w Cleveland pojawił się bilboard-odpowiedź na kampanię 76ers, która ma na celu skłonienie LeBrona Jamesa do dołączenia do „Szóstek” podczas najbliższego offseason.

Philadelphia 76ers 108@97 Cleveland Cavaliers

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.