Wygrana w Memphis

Cavaliers zeszłej nocy ulegli po słabym spotkaniu Washington Wizards, ale dziś pokazali się z lepszej strony. Tym razem LeBron dostał wsparcie od pozostałych zawodników i nie zaliczył aż tak dominującego występu. Nie przeszkodziło mu to jednak w zanotowaniu kolejnego triple double.

Nasi koszykarze słabo rozpoczęli mecz w Fedexforum i zanosiło się początkowo na drugą z rzędu porażkę. W pierwszej kwarcie przegrywaliśmy już kilkunastoma punktami i nasza gra nie wyglądała dobrze. Z czasem mecz zaczął być bardziej wyrównany i pod koniec pierwszej połowy Kawalerzyści wyszli na pierwsze prowadzenie.

Do połowy trzeciej kwarty spotkanie nadal było wyrównane, ale w końcu Cavs zaczęli dominować i to oni wyszli na dwucyfrowe prowadzenie. W ostatniej ćwiartce nie było już złudzeń, kto jest drużyną lepszą i ekipa z Ohio ostatecznie pewnie pokonała Grizzlies 112 – 89.

Król miał na swoim konice 18 punktów, 14 zbiórek i 11 asyst. George Hill zdobył tyle samo punktów i zaliczył aż trzy bloki. Po raz kolejny z dobrej strony pokazała się nasza ławka na czele z nowymi zawodnikami. Larry Nance Jr. zanotował 15 punktów i 8 zbiórek, Jordan Clarkson dorzucił 14 oczek, a Rodney Hood dziesięć.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.