Rozkład jazdy (20.02.-25.02.): Utrzymać dyspozycję sprzed ASW

Weekend Gwiazd za nami. Kawalerzyści (oprócz LeBrona i Larry’ego Nance Jr.) mieli trochę czasu, aby potrenować, zgrać się z nowymi kolegami i zregenerować siły przed ostatnią częścią sezonu regularnego. Cavaliers przed All Star Weekend zaliczyli cztery zwycięstwa z rzędu i dali nam nadzieję na to, że ten sezon nie będzie stracony. James, który został MVP meczu gwiazd pokazał, że jest w świetnej formie. Liczymy na to, że w tym tygodniu swoją dobrą dyspozycję potwierdzą nasze nowy nabytki, czy też J.R. Smith, który wreszcie zaczął grać na miarę swoich możliwości. W nadchodzących dniach czekają nas trzy spotkania.

Za dwa dni, w czwartek do Cleveland przyjedzie zespół z Waszyngtonu. Wizards bardzo dobrze radzą sobie pod nieobecność swojego lidera – Johna Walla i awansowali na czwartą pozycję w konferencji wschodniej. Mieli rozczarowujący początek sezonu, ale ostatnio grają zdecydowanie lepiej i wygrali siedem z dziesięciu poprzednich spotkań. W starciach z Cavaliers zawsze są szczególnie zmotywowani, więc możemy spodziewać się ciekawej walki. Faworytem będą jednak gospodarze. Początek tego meczu planowany jest na godzinę 2:00.

Dzień później, o tej samej godzinie Kawalerzyści udadzą się do Memphis na pojedynek z miejscowymi Grizzlies. “Niedźwiedzie” miały apetyt nawet na awans do playoffów, ale problemy ze zdrowiem Mike’a Conley’a szybko pokrzyżowały ich plany. W tej chwili znajdują się na dwunastym miejscu w konferencji zachodniej i bliżej im do zatankowania niż włączenia się do walki o fazę finałową rozgrywek. Mimo to nie chcieli handlować Marciem Gasolem, który mógłby się przydać np. naszej drużynie. Nie udało im się też przed trade deadline przehandlować Tyreke’a Evansa, więc nadal mają swoich dwóch najlepszych graczy. W Fedexforum spotkania nigdy nie są łatwe i podobnie może być tym razem. Liczymy jednak na dobry występ koszykarzy z Ohio.

Cavaliers będą mieli jeden dzień odpoczynku i swój trzeci mecz w ciągu czterech dni rozegrają ponownie u siebie. Podejmą w tym meczu San Antonio Spurs, którzy mimo braku Kawhia Leonarda cały czas bardzo dobrze sobie radzą i znajdują się na trzecim miejscu na silnym zachodzie. Przegrali co prawda trzy ostatnie spotkania, ale drużyna Grega Popovicha zawsze jest dobrze zorganizowana i nie wolno jej lekceważyć, czego na pewno nie zrobią nasi gracze. Problemem może być jednak zmęczenie, ale oby atut własnej hali pomógł Cavs w starciu ze Spurs. Mecz rozpocznie się w nocy z niedzieli na poniedziałek o 3:30 naszego czasu.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.