“Nowi Cavaliers” miażdżą Celtics

Ten mecz był wyjątkowy dla fanów Bostonu, ponieważ był to dzień, w którym legenda Celtów – Paul Pierce miał zostać uhonorowany poprzez zastrzeżenie numeru “34” i zawieszenie koszulki w TD Garden. Goście z Ohio zepsuli jednak to święto w Bostonie i zrobili blowout na gospodarzach. Świetne spotkanie zaliczyli przede wszystkim nowo pozyskani koszykarze, którzy pokazali że mogą wnieść sporo do naszej drużyny.

W Cavaliers zadebiutowali tego wieczoru wszyscy nowi gracze. Pierwsza piątka wyglądała następująco: Hill – Smith – Osman – James – Thompson. Było widać, że akcje zespołu nie są płynne, szczególnie gdy LeBron opuścił boisko z bólem kolana, którego nabawił się przy zderzeniu z przeciwnikiem podczas layupu. Wtedy na parkiecie mieliśmy aż trzech nowych graczy jednocześnie – Clarkson, Nance Jr. oraz Rodney Hood. Zespół popełniał błędy, ale starał się w obronie. Mimo dość chaotycznych akcji, pierwszą kwartę przegraliśmy tylko jednym punktem.

Drugą kwartę rozpoczęliśmy rezerwową piątką, która starała się napędzać tempo i grać bardzo dynamicznie. James wrócił na parkiet i Cavs wyszli na skromne prowadzenie. Następnie prowadzeni przez Króla odskoczyli rywalom na dziesięć punktów. Boston miał fragment, gdy kompletnie się pogubił i tracił piłkę za piłką. To sprawiło, że na przerwę schodziliśmy prowadząc 64 – 52 i wyglądaliśmy naprawdę dobrze.

Start drugiej połowy to dalej niezła gra Kawalerzystów i dwucyfrowe prowadzenie. Nasi koszykarze popełniali mało strat i nieco lepiej egzekwowali swoje akcje niż Celtics, którzy nie mogli się wstrzelić za trzy. Cavs złapali świetny rytm i przewaga punktowa urosła aż do 26 punktów. LeBron dominował w ataku, a gdy skupiał na sobie uwagę defensywy Bostonu, to odgrywał piłkę na obwód, gdzie nasi strzelcy mieli świetnie ustawione celowniki i dziurawili siatkę niemal raz za razem. Trzecią ćwiartkę spotkania zakończyliśmy mając 21 oczek zaliczki.

Czwarta kwarta to już była formalność. Nasi rezerwowi nie zwalniali tempa i jeszcze powiększali przewagę, która wynosiła niemal 30 punktów! LeBron i spółka świetnie bawili się na ławce i z przyjemnością oglądało się zaangażowanych i uśmiechniętych Kawalerzystów. Chyba nikt nie spodziewał się tego, że Cavs w nowym składzie zagrają tak znakomicie przeciwko Celtom i że atmosfera w zespole zostanie tak szybko oczyszczona. Spotkanie zakończyło się wynikiem 121 – 99.

Oczywiście nie ma co popadać w huraoptymizm, ale wszyscy potrzebowaliśmy takiego występu naszych pupili. Szczerze mówiąc, to bardzo w stylu Cavaliers byłoby, gdyby kolejny mecz zakończył się kompromitującą porażką, ale oby tak się nie stało 😉

Do zwycięstwa Cavs poprowadził Król – 24/8/10 w ledwie 27 minut na parkiecie. Jordan Clarkson miał 17 punktów, Rodney Hood 15, George Hill 12, a Larry Nance Jr. zanotował linijkę 5/4/3.

W drużynie gospodarzy najlepiej wyglądał Tery Rozier oraz Kyrie Irving – odpowiednio 21 i 18 punktów.

 

1 Trackback / Pingback

  1. Zwycięstwo nad Thunder! – Cleveland Cavaliers Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*