Trzęsienie ziemi w Cleveland – analiza trade deadline

Wczorajszy wieczór był tak ekscytujący, że nie mogłem się doczekać, aż zacznę pisać tę analizę. Management Cavaliers postanowił wymienić niemal połowę składu, aby wstrząsnąć zespołem i czegoś takiego nie widziałem nigdy. Zostało niemal trzydzieści spotkań do zakończenia sezonu regularnego, a w Ohio mamy bardzo poważne zmiany. Jak ocenić ruchy kadrowe Koby’ego Altmana i spółki?

Przede wszystkim należy spojrzeć na to z dwóch rożnych perspektyw. Całościowo i na każdy trade z osobna. Cavs byli w ostatnim czasie jedną z najgorszych drużyn NBA. Ten zespół wyglądał, jakby nie chciał ze sobą grać. Zmiany były potrzebne i pod tym względem wymiany oceniam pozytywnie. Nasz zespół wyglądał staro. Był wolny, niechlujny i grał bez zaangażowania. Potrzebny był zastrzyk młodej krwi, trochę atletyzmu i efekt miotły. Atmosfera w szatni była bardzo napięta i możliwe, że pozbyto się tych, którzy mieli na to największy wpływ. Przypomnijmy sobie, kogo straciliśmy, a kogo pozyskaliśmy?

Cleveland oddało:
Isaiah Thomas
Channing Frye
Jae Crowder
Derrick Rose
Iman Shumpert
Dwyane Wade
chroniony w top-3 pick w pierwszej rundzie draftu 2018

Cleveland pozyskało:
Jordan Clarkson
Larry Nance Jr.
Rodney Hood
George Hill
prawa do Arturasa Gudaitisa
chroniony pick w drugiej rundzie draftu 2024 od Heat

Teraz skupmy się na konkretnych wymianach.

Trade z Los Angeles Lakers
Cavaliers: Jordan Clarkson, Larry Nance Jr.
Lakers: Isaiah Thomas, Channing Frye, chroniony w top-3 pick Cavs w pierwszej rundzie draftu 2018

Rozumiem ideę pozbycia się Thomasa, który grał bardzo słabo. Podejrzewam, że drugim powodem oddania Isaiah był jego negatywny wpływ na atmosferę. Najpierw sprawa z Kevinem Lovem, potem wycieki z szatni, następnie przytyk do Tyronna Lue. W takim przypadku jest to zrozumiała reakcja klubu. Jeśli jednak odciąć by sprawy poza boiskowe, to skreślenie Thomasa tak szybko jest błędem. Facet był kontuzjowany ponad pół roku, a teraz rozegrał zaledwie 15 spotkań. Miał prawo nie być w optymalnej formie. Poza tym, jak fatalnie wygląda teraz deal z Bostonem? W wakacje wydawało nam się, że jest to niezły trade dla Cavs. W tej chwili wyraźnie go przegrywamy. Tym bardziej, że skoro już zapadła decyzja o wymianie IT, to myślałem że pozyskamy za niego zawodnika z wyższej półki, jak np. Kemba Walker czy DeAndre Jordan. Finalnie oddaliśmy naszego rozgrywającego za Clarksona i Nance’a Jr., którzy są niezłymi koszykarzami, mają atletyzm i mogą wprowadzić więcej energii do gry Cavaliers, ale nie są to zawodnicy z dużym potencjałem. Ich “sufit” nie jest wysoki i nie ma się co oszukiwać, żaden z nich nie powinien być kimś więcej niż niezłym graczem z ławki. Do tego żaden z nich nie jest dobrym obrońcą. Larry jest co ok, Jordan jest gorszy. Ewentualnie Clarkson może grać jako combo-guard na PG, ale nie jest to wymarzona opcja. Do wymiany dorzucamy Frye’a ,który prochu już nie wymyśli, ale zawsze gdy grał to sprawdzał się w naszej drużynie. Nawet w tym sezonie był plusowym graczem. Czarę goryczy przelewa tutaj dodany przez nas pick. Wychodzi na to, że Lakers oddali zawodnika, którego i tak chcieli się pozbyć (Clarkson), a w zamian dostali Thomasa i wyciągnęli jeszcze pierwszorundowy pick. Na osłodę dorzucili Larrego Nance’a Jr. Protekcja tego wyboru jest taka, że w zasadzie wiadomo, że trafi on do Los Angeles. Nie podoba mi się ten deal. Oddaliśmy za dużo!

Trójstronna wymiana z Jazz i Kings
Cavaliers: Rodney Hood, George Hill, prawa do Arturasa Gudaitisa
Jazz: Jae Crowder, Derrick Rose, prawo do zamiany pickami z Cavs w drugiej rundzie 2024
Kings: Joe Johnson, Iman Shumpert, pick w drugiej rundzie 2020 (Heat), prawa do Dimitriosa Agravanisa, gotówka

Ten deal mi się za to podoba. Oddajemy trzech graczy, ale dwóch z nich nie ma co żałować. Derrick Rose nie pasował do Cavaliers i był zbędny w tej drużynie. Z resztą Jazz planują go od razu zwolnić, więc to wiele mówi o tym, kim jest w tej chwili Rose. Iman Shumpert był jednym z naszych najlepszych obrońców, ale też mocno zawodził w ostatnich latach. Do tego ciągłe problemy ze zdrowiem i brakiem regularności sprawiały, że w zasadzie nie można było na niego liczyć. Żałuję tego, że straciliśmy Jae Crowdera. To jest dobry gracz. Nie wiem dlaczego nie wyglądał dobrze w Cavaliers. Tutaj winą obarczyłbym Tyronna Lue, który nie potrafił z tego bardzo dobrego zadaniowca zrobić pożytku. Umiał to zrobić Brad Stevens w Celtics i podejrzewam, że będzie umiał to zrobić Quin Snyder w Jazz. Szkoda. W zamian otrzymuje dwóch graczy na obwód. Geroge Hill jednak zawitał w Ohio i to może być największe wzmocnienie Cavs. To nominalnie point guard, który jednak dobrze sprawdza się w roli trzeciej/czwartej opcji. Do tego jest bardzo dobrym defensorem i wydaje się naprawdę pasować do Cleveland. Problemem jest jego bardzo wysoki kontrakt i to, że w tym sezonie zawodzi. Pytanie, na ile jest to spowodowane tym, że grał w Kings, a na ile jego wiekiem i ograniczeniami. Oby chodziło o to pierwsze. Jeśli zaś chodzi o Rodney’a Hooda, to kwestia jest o tyle ciekawa, że jeszcze dwa/trzy lata temu wydawało się, że ma on szansę na to by być graczem formatu all-star. Niestety jego progres nie nastąpił. Miał wejść w większą rolę w Utah i stać się ich kluczowym graczem, ale nie zrobił tego. Nadal ma szansę się rozwijać, ale w tej chwili jest po prostu scoring-guardem, który potrafi zdobywać punkty po koźle, ale nie obsługuje partnerów. W obronie ma potencjał, bo ma dobre warunki fizyczne, ale nigdy nie przejawiał wielkich chęci do tego, aby stać się klasowym stoperem. Podsumowując jednak, zyskujemy dwóch dobrych zawodników, za trzech którzy nie spełniali oczekiwań. Kontrakt Hilla to problem, ale koszykarsko ten deal wygląda dobrze. George powinien wskoczyć do pierwszej piątki. Hood może zastąpić J.R. Smitha na pozycji rzucającego obrońcy albo razem z Clarksonem wprowadzić sporo energii z ławki. Czekamy!

Grzecznościowy trade z Miami
Heat: Dwyane Wade
Cavaliers: chroniony pick w drugiej rundzie 2024

Podobno było tak, że Wade poprosił o tę wymianę. Altman skonsultował to też z LeBronem i ten uznał, że będzie to fair wobec Dwyane’a. Cavs chcieli odmłodzić skład, a “Flash” tęsknił za Miami. Cleveland dokonało symbolicznego dealu i oddał niemal za bezcen rzucającego obrońcę. Ciężko mi oceniać to w kategorii porażki, ale chciałoby się za Wade’a otrzymać coś więcej. Ciekawe czy Dwyane zakończy po tym sezonie karierę w barwach Heat?

Podsumowanie

Ogólnie rzecz biorąc podoba mi się kierunek, w którym poszli Cavaliers. Ta drużyna zmierzała donikąd i potrzebne było trzęsienie ziemi. Gorzej już być nie mogło, więc nie ekscytowałbym się tym, że będzie lepiej. Musi być lepiej. Oczywiście jestem jednak zainteresowany tym, jak ten team będzie teraz funkcjonował i nie mogę doczekać się najbliższych występów naszych pupili. Nie mogłem już patrzeć na tę starą zgraję, która grała jak za karę. Oby nowym się chciało! Ogromne wyzywanie stoi przed Tyronnem Lue, który musi to wszystko poukładać i wprowadzić nowych graczy dużo lepiej, niż zrobił to z byłymi koszykarzami Bostonu. Do zespołu dodano trochę młodości, atletyzmu i powinno to wyjść wszystkim na dobre. Mam jednak dwa problemy z tym, jak wygląda krajobraz pod trade deadline. Po pierwsze w tej chwili nie jesteśmy zespołem, który ma jakąkolwiek szansę nawiązać walkę z Warriors. Wcześniej łudziłem się, że Thomas może wrócić do formy, zespół się odbuduje. W tej chwili sufit tej drużyny jest niżej. Drugim najlepszym graczem w naszym składzie jest kontuzjowany Kevin Love. Kto jest trzecim? Kto czwartym? Mam przypomnieć, kto jest drugim czy trzecim najlepszym graczem Warriors/Rockets/Thunder? W tej chwili bardzo ciekawie zapowiada się rywalizacja w konferencji wschodniej i naprawdę nie odbieram szans Celtics czy Raptors na pokonanie Cleveland. Oczywiście mamy Króla, ale gdybym teraz miał typować, to niestety powiedziałbym, że James nie zagra w ósmym finale z rzędu. Tutaj pojawia się mój drugi problem – odejście LeBrona. Wydaje mi się, że ten team nie ma już czym przekonać Kinga do pozostania w Ohio. Żeby pokonać potwora z Golden State musisz mieć obok siebie graczy formatu all- star. W tej chwili jest tutaj tylko on. Nawet, mimo całej sympatii do Kevina, jego nominacja do meczu gwiazd była dyskusyjna. Poza tym Love jest jednak bardzo dużym problemem w defensywie.

Nie chciałbym jednak kończyć smutno, więc pożegnam się informacją o tym, że nowi gracze nie wystąpią jeszcze w najbliższym spotkaniu przeciwko Hawks, a to znaczy że nasz skład będzie mocno okrojony i może być wesoło. Z niecierpliwością czekamy jednak na debiuty naszych nabytków i liczymy na to, że dadzą trochę radości w tym, bądź co bądź smutnym dla nas jak do tej pory sezonie. Go Cavs!

1 Trackback / Pingback

  1. Redakcyjne 3×3: Trade deadline – Cleveland Cavaliers Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.