Dotkliwa porażka w Minneapolis

Ostatnie zwycięstwo nad Orlando Magic obnażyło braki Cavs w defensywie. Było zwiastunem tego, że niebawem może wydarzyć się coś złego. I wydarzyło się. Cleveland Cavaliers doznali sromotnej porażki z Minnesotą Timberwolves. Dobra obrona Wilków to jedno, ale czy nie takiej samej gry oczekujemy od drużyny z Ohio? Najwyższa przewaga podopiecznych Toma Thibodeau wyniosła aż 41 punktów. Pozostawmy to bez komentarza, oprócz krótkiego opisu. Zapraszamy!

Miejscowi świetnie rozpoczęli mecz, zaliczając run 20-4 w wygranej 32-18 premierowej odsłonie. Gdy wydawało się, że Cavaliers zaczną odrabiać straty, otrzymywali natychmiastową odpowiedź Wilków. Do przerwy wynik brzmiał 69-44. W trzeciej oraz czwartej partii gospodarze potwierdzili swoje panowanie na parkiecie. Bardzo dobre zawody rozegrał Jimmy Butler, który zanotował następującą linijkę: 21 oczek, 9 asyst, 8 zbiórek i 3 przechwyty. Timberwolves wymusili na rywalach 14 strat piłki, po których uzyskali 19 punktów. Sami popełnili zaledwie 5 tego typu błędów, oddając oponentom 5 oczek. I jeszcze ten nieszczęsny faul Isaiaha Thomasa, sfrustrowanego obrotem spraw… Ech… Pomożecie? Pomożemy! Będzie lepiej? Będzie!

 

1 Trackback / Pingback

  1. Thomas ukarany – Cleveland Cavaliers Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*