Dwa zwycięstwa z rzędu!

Cleveland Cavaliers mają za sobą kolejne dwa spotkania z serii meczów wyjazdowych. Potyczki z Dallas Mavericks i New York Knicks nie były spacerkami, jednak Kawalerii udało się w obu przypadkach wygrać i obecnie legitymują się bilansem siedmiu zwycięstw i porażek, a w Konferencji Wschodniej plasują się na dziewiątej pozycji.

Mecz z Mavericks oznaczał starcie pretendentów do tytułu z outsiderami Konferencji Zachodniej. To teoria, bo w praktyce team z Dallas sprawił Kawalerzystom sporo problemów. W ostatniej części meczu Cavs potrafili mieć już przewagę jedenastu oczek, jednak drużyna Ricka Carlisle’a dwukrotnie była w stanie zmniejszyć różnicę punktową do zaledwie jednego. Wine & Gold zdołali dowieźć korzystny rezultat do końca i zwyciężyli 111-104.

W ostatnich latach potyczki New York Knicks z Cleveland Cavaliers kojarzyły się ze zwycięstwami tych drugich, jednak obecny sezon pozmieniał trochę w tej kwestii. Nowojorczycy zdążyli już wygrać jeden mecz w Quicken Loans Arena w Ohio, a wczorajsza rywalizacja była bardzo blisko podobnego zakończenia. Gospodarze prowadzili już różnicą dwudziestu trzech punktów, ale nie wystarczyło to na LeBrona Jamesa i jego kolegów. Zwycięstwo Cavs 104-101 oznaczało, że zostali drużyną, która w tym sezonie odrobiła największy deficyt punktowy i wygrała. Świetną czwartą kwartę zanotował Kyle Korver, który zdobył wtedy 19 ze swoich 21 punktów (pięć trafionych rzutów zza łuku). W Knicks bardzo dobrze spisało się trio Tim Hardaway Jr.-Enes Kanter-Kristaps Porziņģis.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*