Rozkład jazdy (6.11-12.11): Gorzej być nie może?

Cleveland Cavaliers są drużyną, której nie sposób odgadnąć. Potrafią przegrywać z niżej notowanymi ekipami (np. New York Knicks), aby później spektakularnie wygrać na terenie jednego z głównych rywali w Konferencji Wschodniej (Washington Wizards). A następnie przegrać z absolutnymi outsiderami, czyli z Atlanta Hawks. Czy obecny tydzień również będzie rollercoasterem?

Już najbliższa noc przyniesie nam odpowiedź na to pytanie, ponieważ do Ohio przylecą Milwaukee Bucks, a więc kolejny pretendent do zdetronizowania Cavs na Wschodzie NBA. Nie będzie zaskoczeniem stwierdzenie, że ten mecz to pojedynek na linii LeBron James – Giannis Antetokounmpo. W tym sezonie już raz górą był ten pierwszy. Trzymamy kciuki, aby podtrzymał tą passę!

Kolejne spotkanie czeka nas w nocy z czwartku na piątek i będzie to jeden z trudniejszych wyjazdów Kawalerii w trwającym właśnie sezonie. W Toyota Center na Cavs czekać będą miejscowi Houston Rockets, którzy marzą o zakończeniu panowania Golden State Warriors w Konferencji Zachodniej. Wine & Gold potrafią jednak grać z pretendentami do tytułu i „Rakiety” będą musiały się sporo napocić, jeżeli nie chcą, aby LeBron James i spółka triumfowali.

Następny mecz Cavaliers rozegrają również w stanie Teksas, jednak tym razem ich rywalem będzie ekipa z drugiego końca klasyfikacji Zachodu, a więc Dallas Mavericks. Wydawać się może, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby Kawalerzyści zmietli gospodarzy z parkietu. Obecna forma Cavs sprawia, że powinniśmy się raczej przygotować na różne scenariusze.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*