Bulls wreszcie pokonani!

Minionej nocy do Cleveland przybyli Chicago Bulls, którzy w zeszłym sezonie zdecydowanie mieli patent na Cavaliers i nie przegrali z nimi ani razu. Także preseason przyniósł nam wygraną „Byków”, więc Kawalerię czekało dość ciężkie zadanie.

Pierwsza kwarta wczorajszego meczu zwiastowała ponowne problemy dla Kawalerii. Goście objęli całkiem bezpieczne prowadzenie i tą część spotkania wygrali 38-28. Później jednak Cavs zabrali się do pracy i odrobili stratę do Bulls, a reszta pojedynku przez większość czasu była kontrolowana przez podopiecznych Tyronna Lue.

Po raz pierwszy od 2005 roku na pozycji rozgrywającego musiał wystąpić LeBron James i wywiązał się z tej roli znakomicie – 34 punkty oraz 13 asyst mówi samo za siebie. Gwiazdor Wine & Gold poprowadził swoją drużynę do wygranej 119-112.

Double-double zapisał na swoim koncie Kevin Love (20 punktów, 12 zbiórek), zaś z ławki 16 „oczek” dorzucił Jeff Green.

Na wyróżnienie zasłużyli również dwaj koszykarze gości – Justin Holiday (25 punktów) oraz Lauri Markkanen (19 punktów (5/8 zza łuku) i 8 zbiórek). Jerian Grant zdobył 12 punktów i rozdał 10 asyst.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*