Fatalny mecz z Magic zwieńczony porażką

Cleveland Cavaliers po słabej grze ulegli niżej notowanym gościom z Florydy 93:114. Dla Wine & Gold była to pierwsza porażka w bezpośrednim starciu z Magic od 2012 roku.

Już pierwszych kilka minut dzisiejszego pojedynku wieszczyło jego kompromitujące zakończenie. Cavaliers kompletnie nie radzili sobie po obu stronach parkietu, pozwalając tym samym ekipie z Orlando na odskoczenie z wynikiem. W pewnym momencie pierwszej kwarty Magic prowadzili już 22:6. Sprawy w swoje ręce wziął LeBron James, którego punkty dały nadzieje gospodarzom na pozostanie w meczu. LBJ  rzucał na skuteczności 75% (6/8), podczas gdy reszta zespołu trafiła dwukrotnie na 18 prób.

Po zejściu Jamesa sytuacja się nie zmieniła. Cavs rozpoczęli drugą ćwiartkę od dwóch strat, a goście z Orlando kontynuowali swoją grę. Po upływie kilku minut wszystko uległo delikatnej poprawie, lecz trafienia zza łuku podopiecznych Franka Vogela pozwoliły im utrzymywać prowadzenie. Ofensywa gospodarzy wyglądała z kolei tak, jakby nie grali według żadnych schematów, jak gdyby byli zupełnie bezradni. W tamtym momencie meczu Wine & Gold mieli na koncie tylko jedną asystę (przy 13 asystach Magików). Jak się później okazało, druga kwarta była tą najlepszą w wykonaniu Kawalerzystów, mimo iż wciąż przegrywali 45:56.

Po powrocie na parkiet na kolejną część gry gospodarze wciąż grali tę samą koszykówkę. Słaba gra w defensywie wyraźnie dawała się we znaki. Po tym, jak prowadzenie Magic zmalało do 7 oczek, Frank Vogel poprosił o czas. Następnie jego podopieczni rozpoczęli swoje przedstawienie, zdobywając 14 punktów z rzędu, nie tracąc przy tym żadnego. Był to jeden z kluczowych momentów spotkania, bowiem Cavaliers nie zbliżyli się już do ekipy z Orlando ponowie. Trzecią ćwiartkę zakończyliśmy wynikiem 65:88.

Ostatnią część tej rywalizacji ponownie lepiej rozpoczęli goście, którzy podwyższyli swoje prowadzenie do 37 oczek. Przed kompletną kompromitacją Kawalerzystów uchronili rezerwowi. Zdołali oni bowiem nadrobić nieco dystansu. Ostateczny wynik to 93:114.

Swoje minuty otrzymali zawodnicy, którzy w poprzednich spotkaniach nie byli darzeni przez trenera zaufaniem (Cedi Osman i Ante Zizic). Liderem Wine & Gold pod względem zdobyczy punktowych był LeBron James, który do swojego dorobku dopisał 22 punkty, 4 zbiórki, 2 asysty, a także po jednym bloku i przechwycie. Dobrze pod tablicami rywala zagrał również Kevin Love, autor 19 oczek i 9 zbiórek.

O tym spotkaniu podopieczni Tyronna Lue powinni jak najszybciej zapomnieć. Kolejnym rywalem Cavaliers będzie Chicago Bulls.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*