Wygrana w cieniu dramatu

Cleveland Cavaliers pokonali w meczu otwarcia sezonu Boston Celtics 102-99. Jednak wszystko przyćmiła kontuzja, którą odniósł debiutujący w barwach gości Gordon Hayward.

Po czterech miesiącach wróciła NBA, a wraz z nią czekają nas kolejne nieprzespane noce. Na „dzień dobry” Kyrie Irving wrócił do miejsca, w którym spędził pięć lat i zdobył swój pierwszy tytuł. Wbrew obawom, przeciwko swojemu byłemu koledze z drużyny wystąpił LeBron James.

Początek był wyrównany, gra toczyła się punkt za punkt. W 5. minucie meczu wydarzyło się coś, co może zmienić układ sił w Konferencji Wschodniej. Gordon Hayward dziwnie upadł na lewą nogę i od razu było widać, co było tego przyczyną. Badania potwierdziły pierwotne przypuszczenia, że All-Star złamał piszczel w okolicach kostki. To najprawdopodobniej koniec sezonu dla byłego gracza Utah Jazz.

Wszyscy byli w szoku, ale szybciej z niego otrząsnęli się gospodarze, którzy uciekli rywalom na 18 punktów. Głównie dlatego, że dokonano zmian w piątce, gdyż ta startująca – Rose, Wade, LBJ, Crowder i Love – nie funkcjonowała tak, jakby kibice tego chcieli. Dzięki m.in. JR Smithowi i Tristanowi Thompsonowi, gra Kawalerzystów wyglądała lepiej i na przerwę schodzili z 16-punktową przewagą – 54:38.

Przed drugą połową otrząsnęli się gracze Celtics. Trzecią kwartę wygrali 33-18 i przed ostatnią, decydującą kwartą przewaga Cavs wynosiła zaledwie 1 punkt. W niej Cavaliers przypomnieli sobie, jak się gra w koszykówkę i wiadome było, że czeka nas zacięta końcówka. Od takich właśnie spraw jest najlepszy koszykarz na świecie…

LeBron James dał Cleveland prowadzenie na 1:20 przed końcem, następnie wymusił stratę Marcusa Smarta, a potem znalazł w rogu Kevina Love’a. Rzut na dogrywkę miał jeszcze Kyrie Irving, jednak ściany w „The Q” przestały mu już sprzyjać. Air-ball nad rękami LBJ’a był ostatnim akcentem w tym pełnym dramaturgi meczu.

Jak to zazwyczaj bywa, najlepszym zawodnikiem drużyny z Ohio był LeBron James. Miał 29 punktów, 16 zbiórek i tylko jednej asysty zabrakło mu do kolejnego triple-double. Double-double K-Love’a – 15/11. Do tego 14 punktów dorzucił Derrick Rose, 11 Jae Crowder, a 10 wchodzący z ławki JR Smith.

Po stronie przegranych 25 punktów rzucił Jaylen Brown. Jak zdobywać punkty na parkiecie w Cleveland nie zapomniał Kyrie Irving – 22 „oczka” i 10 asyst.

Następny mecz w nocy z piątku na sobotę. Cavaliers jadą do stanu Wisconsin na pojedynek z Giannisem Antetokounmpo i jego Bucks. Początek o 1 w nocy.

1 Trackback / Pingback

  1. James trenował po meczu z Celtics – Cleveland Cavaliers Polska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*