Kim są nowi zawodnicy Cavaliers?

Isaiah Thomas, Jae Crowder

Wymiana pomiędzy Cleveland Cavaliers a Boston Celtics została już oficjalnie sfinalizowana. Przyszła więc pora na krótkie przedstawienie zawodników, których Wine & Gold otrzymali w zamian za Kyriego Irvinga.

Isaiah Thomas — Tego pana nikomu chyba przedstawiać nie trzeba. Mierzący zaledwie 175 cm (5’9”) zawodnik od dłuższego czasu uważany jest za jednego z najlepszych rozgrywających w lidze. Jego statystyki z minionego sezonu prezentują się naprawdę solidnie. Nie, solidnie to chyba za mało powiedziane. On był po prostu fenomenalny. Pomimo swojego wzrostu notował średnio 28.9 punktów, 5.9 asyst, 2.7 zbiórek oraz 0.9 przechwytu na mecz. Wiele osób zdziwił brak nominacji dla Isaiaha w wyścigu o statuetkę MVP.

Mimo swoich wad Thomas niejednokrotnie pokazywał, że zostawia na parkiecie swoje serce. Jednym z przykładów, który kibicom Cavaliers wciąż może tkwić w głowach, jest starcie 28-letniego rozgrywającego z wyższym o niespełna 30 centymetrów LeBronem Jamesem w pierwszym meczu tegorocznych finałów Konferencji Wschodniej, kiedy to Isaiah za wszelką cenę chciał powstrzymać LBJ’a przed zdobyciem łatwych punktów.

Póki co nie wiemy, jak wyglądać będzie współpraca Thomasa z LeBronem. Na ten moment ciężko jest określić, czy ta dwójka się dogada i jak będzie współkierować zespołem.

Ante Žižić — zawodnik, o którym wielu kibiców słyszy zapewne po raz pierwszy. Ante Toni Žižić to 20-letni, mierzący 213 cm (7’0”) środkowy, który w zeszłym sezonie reprezentował barwy tureckiej Darüşşafaki S.K. Wraz z nią wystąpił w 20 spotkaniach Euroligi, gdzie notował średnio 9 punktów, 6.7 zbiórek i 0.8 bloku na mecz. Jego drużynie udało awansować się do fazy Play-Offs, gdzie musieli oddać wyższość Realowi Madryt.

Žižić został wybrany w drafcie 2016 z numerem 23 właśnie przez Boston Celtics, lecz nie sprowadzono go do Stanów Zjednoczonych i nie dano mu szansy na debiut w NBA. Razem z młodzieżowymi reprezentacjami Chorwacji Ante zdobył już brązowy medal Mistrzostw Europy do lat 18 oraz srebrny medal Mistrzostw Świata do lat 19. W 2016 roku otrzymał również wyróżnienie w postaci statuetki za najlepszego centra FIBA Europe Cup.

Jae Crowder – „Co się odwlecze, to nie uciecze” można by rzec. Jae Crowder został wybrany z numerem 34 w drafcie 2012 właśnie przez Cleveland Cavaliers, lecz nie doczekał się swojego debiutu w barwach Wine & Gold. Ostatecznie wychowanek uniwersytetu Marquette wylądował w Dallas, gdzie przez niespełna 3 sezony bronił barw Mavericks. Jego „talent” rozkwitł w Bostonie, gdzie zdecydowanie poprawił się pod względem statystyk (w zeszłym sezonie średnia 13.9 punktów, 5.8 zbiórek i 2.2 asyst na mecz).

Crowder to typowy zadaniowiec, często chwalony za swoje poczynania w obronie. W minionym sezonie skutecznie potrafił uciszyć między innymi jednego z głównych kandydatów do MVP — Jamesa Hardena, który 25 stycznia w starciu z Celtics rzucał na skuteczności 33%. W Cleveland najprawdopodobniej będzie musiał zadowolić się rolą rezerwowego, a taki zawodnik wchodzący z ławki może okazać się kluczem do sukcesu (w grę może wejść również wystawienie Crowdera jako startowego shooting guarda).

Pierwszorundowiec Brooklyn Nets (2018) — Pick ten miał bardzo duże znaczenie w kwestii tego, kto lepiej wyszedł na tej wymianie. Póki co nie wiadomo, z którym wyborem Kawalerzystom przyjdzie wybierać za rok, lecz na jakikolwiek większy sukces zespołowi z Nowego Jorku nikt większych szans nie daje. Można więc założyć, że dzięki tej wymianie włodarze Cavs zapewnili sobie pick przynajmniej w pierwszej dziesiątce. Adrian Wojnarowski zapowiada, że przyszłoroczny nabór może okazać się naprawdę obfity w talenty (takie jak Michael Porter Jr czy Luka Doncić), co może pozytywnie wpłynąć na przyszłość tej organizacji.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*